Fotowoltaika na jachcie

Polecam ten artykuł o bateriach słonecznych na jachcie:

http://energiasolarna.net/?p=62

Tzw baterie słoneczne, czyli ogniwa fotowoltaiczne są praktycznie standardem na większych łodziach i jachtach. Działają na tej samej zasadzie co dioda LED, tylko w drugą stronę.
Tu jest artykuł na temat zastosowania ogniw fotowoltaicznych na jachtach, a tu mój komentarz:
Oprócz sytuacji wyjątkowych takich jak możliwość zamontowania nad pokładem na ?bramie? nad pawężą lub na konstrukcji opartej na żurawikach pontonu do jachtu na rufie (tylko ilu z nas ma jacht z żurawikami do pontonu na rufie) nie widzę sensu ich montowania. Są bardzo wrażliwe na uszkodzenia różnymi przedmiotami, a gdyby ktoś na nie upadł podczas pracy na pokładzie, może dojść do obrażeń. Ogniwa fotowoltaiczne półsztywne teoretycznie można rozkładać na pokładzie
i po nich chodzić, ale jak znam życie to nie robi im to zbyt dobrze i trzeba na nie bardzo uważać.
Wydaje się że najlepszym wyborem jest kilka ogniw elastycznych lub ostatecznie półsztywnych rozwieszonych na relingu, koszu, budzie nad kokpitem czy pokrowcu na zwiniętym żaglu.
Nie jest możliwe aby pracowały wszystkie naraz wydajnie, ale należy się z tym pogodzić. Nawet gdyby obłożyć pokład w całości ogniwami sztywnymi, zawsze będzie cień rzucany przez olinowanie, maszt itp, który zniweczy wydajność systemu.
Warto również pamiętać że jachtowe ogniwa powinny być w formie wydłużonych prostokątów, a nie np. dużych kwadratów, ze względu na specyfikę miejsc do montażu.

Instalacja powinna zawierać regulator, jeżeli moc ogniw przewyższa 10% pojemności akumulatorów, np. akumulator 75Ah powinien być sprzęgnięty z ogniwem poprzez regulator jeśli prąd fotowoltaiki przekracza 7,5A. Nie oszczędzajmy na tym. Przydała by się również dioda blokująca prąd wsteczny zapobiegająca rozładowaniu akumulatora w nocy.

Comments are closed.