Wiatr i Woda 2010

Jak co roku na początku sezonu w Warszawie odbywają się targi Wiatr i Woda. Są one swoistym rytuałem i wszyscy żeglarze (i nie tylko) znudzeni długą zimą przychodzą do hal pooglądać lśniące jachty i gadżety zeglarskie i przenieść się myślami w jakieś przyjemne miejsce.
Pierwszą częścią tej tradycji jest poszukiwanie miejsca do parkowania i przebrnięcie przez ulicę Bema. Ponieważ jest mróz, więc w tym roku nie powinno być skarg apropos brnięcą w błocie do hal wystawowych. Przed halą śliczna drewniana DeZeta oraz jacht Diamant, który nie mieści się do środka z masztem, a jakoś tak głupio mu ten maszt obciąć w celach marketingowych.
W środku pewne rozczarowanie, spodziewałem się kolejnej prognozy polskiego mega jachtu, typu “Tylko u nas, najnowszy mazurski cruiser o długości 54 stopy. Dwa koła sterowe ze wspomaganiem i cztery pędniki strumieniowe w standardzie.” Do tego obowiązkowa dwugodzinna kolejka do założenia kapci i wdrapania się na górę, żeby smakować w mesie aromaty egzotycznego drewna przyprawione nutą świeżego styrenu.
Tym czasem nic takiego nie znalazłem. Moją uwagę przykuło stoisko Nautinera, który prezentował swój elegancki, sportowo pływający model Nautiner 30. Obok niego nowsze dziecko Nautinera, jacht wyposażony całkowicie w Diesel Grota.
wiw2

Stocznia Ustka zaprezentowała sportowy i agresywnie wyglądający jacht klasy regatowej GP33. Spinaker 136 metrów kw, Długość 9,99 m (końcówki z dziewiątkami to promocja?? ) Piękny, ale chyba nieco niszowy produkt. Można kupić dwie łódki w technologi laminatu albo jedną “z węgla” w zbliżonej cenie.
Fajnie byłoby żeby takie jednostki były popularne w naszym kraju.
wiw1

Z kategorii łódek, które można zwodować samemu, transportować za typowym samochodem, i kosztują mniej niż mieszkanie wybrałem jacht Nautica 450:
wiw3
Czekam aż lody puszczą to wypróbujemy jak pływa, Dużo sobię obiecuję po tym teście
Przechodząc sfotografowałem również Cometa 21
wiw4
te łódki strasznie podobają mi się ze względu na wzornictwo i piękny koralowy żelkot. Akurat ta na targach ma “szary bojowy” ale mówię wam że czerwony wygląda super. Cena wszakże nieniska.
Oprócz tego, C-Map opuścił ceny, to zawsze dobra wiadomość, że ceny spadają, zawsze może być jednak jeszcze lepiej. Mapy C-Mapa zawsze mi się podobały, choć sam jestem fanem i kolekcjonerem papierowych.
Żeglarze lubiący eleganckie drewniane wykończenia mogą zapoznać się z ofertą zakładu szkutniczego Szmagliński- wiosła, pagaje, kanu a czasem dużo dużo większe kreacje.

foto: www.szmaglinski.com.pl

2 comments to Wiatr i Woda 2010